Mistrzowie montażu

Znajdź montażystę
Strona główna » Baza wiedzy » Prawo i firma » Picie na budowie

Picie na budowie(12/10/2015)

Temat znany, i niestety prawdziwy. Nie wszyscy piją od rana, ale jednak znajdują się tacy, którzy bez browara pracy nie zaczną. Pijani może i nie są, ale trzeźwi też nie.

Jedno piwo czy dwa, zagrożenia są te same – zaburzona koncentracja, co może spowodować wypadek podczas pracy (zwłaszcza w branży budowlanej) czy chociażby podczas prowadzenia samochodu, np. w drodze do klienta, na umówiony wcześniej montaż… Co zatem może pracodawca, jeżeli wie, że pracownik jest pod wpływem alkoholu, ale ten upiera się, iż „nie pił”?

Pracodawca w razie podejrzenia, iż pracownik zjawił się w pracy w stanie nietrzeźwym, powinien przede wszystkim zaproponować mu badanie trzeźwości. Badanie to nie może odbyć się bez zgody pracownika, jednak jeżeli pracownik odmawia wykonania badania, to zazwyczaj ma coś do ukrycia…. Badanie na obecność alkoholu w organizmie można obejmować badanie krwi, moczu lub wydychanego powietrza. Jeżeli chodzi o ostania metodę, najlepiej przeprowadzić ją przy świadkach, a następnie spisać protokół.

Jeżeli okazuje się, iż pracownik faktycznie stawił się w pracy po spożyciu alkoholu, należy mieć na względzie nie tyle jego ukaranie, co zapobiegnięcie ewentualnym szkodom. Dlatego konieczne jest odsunięcie takiego pracownika od pracy w danym dniu. Możliwe jest także zastosowanie kary porządkowej lub – jeżeli sytuacja powtarza się – zwolnienie dyscyplinarne.

Co do kar porządkowych, to mamy tu trzy rodzaje kar, jakimi dysponuje pracodawca. Może to być upomnienie, nagana lub kara pieniężna. Ta ostatnia nie może przekroczyć jednej dziesiątej wynagrodzenia przypadającego pracownikowi do wypłaty, a więc kwoty, którą pracownik faktycznie otrzymuje do ręki. Dolna granica kary pieniężnej nie została określona. Istotne jest także, iż za jedno przewinienie można zastosować tylko jedną karę porządkową. Tak więc nagana czy upomnienie wykluczają karę pieniężną. I odwrotnie.

A może jednak warto zaryzykować i przymknąć oko, jeżeli dany pracownik stawił się w pracy pod wpływem alkoholu? Bo wypił tylko jedno piwo? Lub dwa? Może z nim pogadać i pozwolić, by przesiedział te osiem godzin? Bo po co wchodzić w konflikty z personelem? No cóż, czasem jednak trzeba pokazać, kto w danej firmie rządzi. A poza tym konsekwencje z powodu dopuszczenia takiego pracownika do pracy mogą być dla obu stron dużo poważniejsze…

Oceń artykuł
oceń na 1oceń na 2oceń na 3oceń na 4oceń na 5 (Jeszcze nie oceniono)
Galeria zdjęć:
Komentarze Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


*