Mistrzowie montażu

Znajdź montażystę
Strona główna » Aktualności » Ile, jak i czym montujemy?

Ile, jak i czym montujemy?(11/11/2011)

Badanie przeprowadzone na początku listopada przez CAB wśród członków i sympatyków Zrzeszenia Montażystów Stolarki przyniosło bardzo ciekawe wyniki.

Po pierwsze: Używają oni w przytłaczającej większości pian montażowych znanych i sprawdzonych marek: Soudal, Tytan i Illbruck. Zaledwie 1/3 spośród badanych przyznaje się do eksperymentowania z pianami innych producentów. Po drugie: przeciętna firma montażowa zużywa w ciągu roku ok. 1000 pojemników z pianą, za co może otrzymać gratis od dostawców w postaci 10-15 pistoletów do ich aplikacji. Po trzecie: ponad połowa badanych oferuje w swoich usługach montaż warstwowy, ale w całości zleceń stanowi on jak dotąd, zaledwie 5 proc., co oznacza, że tylko co dwudziesty wykonywany jest z zachowaniem zasady „szczelniej od wewnątrz niż na zewnątrz”.

Najnowsze badanie CAB, zrealizowane na zlecenie Zrzeszenia, ujawniło jeszcze kilka innych ciekawostek z funkcjonowania firm montażowych, ale ich wyniki w całości dostępne są jedynie dla członków Zrzeszenia i jego sympatyków. Nie mniej, przyznać trzeba, mówiąc najogólniej, że montaż warstwowy nie jest popularnym rozwiązaniem na naszym rynku. Ale jednocześnie tkwi w tej technice montażu ogromny potencjał dla profesjonalizacji usług i podniesienia wreszcie przeciętnych stawek montażowych. Najbliższy sezon potwierdzi zapewne te wnioski, a kolejne badanie pokaże czy i o ile zwiększy się zainteresowanie i ilość zleceń na wykonywanie montaży warstwowych. O czym na pewno będziemy informować na tej stronie.

 

Oceń artykuł
oceń na 1oceń na 2oceń na 3oceń na 4oceń na 5 (7 głosów, średnia ocena: 4,00)
Tagi: , , , , ,
Komentarze Dodaj komentarz
  1. Jareko napisał:

    Świadomość klientów jest coraz większa. Już dziś taki montaż stanowi u mnie ponad 25% metrów wszystkich montaży
    Montaż w ociepleniu to kolejne 15% metrów wszystkich montaży
    Dalej dla klientów podstawowym kryterium wyboru zarówno okien jak i ich zamontowania jest cena i tego się nie zmieni ale… ale zaobserwowałem zwiększająca się powoli liczbę tych, którzy na oknach nie oszczędzają wiedząc co może oznaczać kupienie g… a nie okna i prawidłowe jego zamontowanie.
    Także idzie ku lepszemu, powoli ale idzie.
    I kolejna obserwacja – im większy dom, im lepiej wykonany, im więcej nowoczesnych rozwiązań w nim zastosowanych (wentylacja mechaniczna, REKU, GWC) tym świadomość większa i większa też skłonność do zastosowania nowoczesnych rozwiązań montazowych

  2. stol napisał:

    Jest i druga strona tego medalu, bo zdarza się, że jak inwestor pyta o montaż warstwowy, to słyszy od montazysty, że to marketingowe wymysły i wydumane „muratorowe” przepisy. Taki montazysta od lat robi bez tasm i nikt jeszcze reklamacji do niego nie zgłosił, więc to jest potwierdzenie, że robi dobrze. Wobec takich „faktów” nawet najtwardszy inwestor może się złamać i wbrew temu, co chciał pierwotnie, zgodzi się na montaż na samą pianę.. Przepisy i teoria sobie, a życie sobie… :-(
    Ale zgoda, że uświadamianie wad i zalet różnych sposobów montazu okien powinno objąć wszystkie grupy, od architektów poczynając..

  3. jolala napisał:

    Zgadzam się z twierdzeniem, że w Polsce nie ma zapotrzebowania na montaż warstwowy. Wynika to poniekąd z faktu, że ludzie nie wiedzą o co chodzi, poświęcili i tak dużo czasu żeby wybrać dobre okna i nie chce im się zastanawiać jak je teraz zamontować – nie są w końcu od tego specjalistami. Z kolei jak moi montażyści wychodzą z taką propozycją to odbierane jest to w kategoriach „naciągania” a nie realnych korzyści. Także kierunek z doszkalaniem słuszny, ale tylko jeśli obejmie wszystkie zainteresowane grupy. pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


*