Mistrzowie montażu

Znajdź montażystę
Strona główna » Baza wiedzy » 10 lat degradacji zawodu

10 lat degradacji zawodu(12/08/2011)

Dookoła słychać powszechnie jakie to postępy dokonały się w ostatnim dziesięcioleciu w technice okiennej. I pewnie słusznie, bo rzeczywiście rozwinęła się ona ogromnie. 

Okna mają coraz lepsze parametry techniczne, są coraz bardziej energooszczędne, ale i są coraz cięższe. Architekci projektują w budynkach coraz większe przeszklone powierzchnie, także coraz cięższe, coraz trudniejsze do zamontowania bez użycia specjalistycznego sprzętu.

Konsekwencją zmian technologicznych w oknach jest obecnie  nie tylko podniesienie standardów cieplnych, ale też  wymaganie  ich  odpowiedniego  zamontowania. Dziesięć lat temu montaż w warstwie ocieplenia z zastosowaniem materiałów innych niż pianka poliuretanowa był „ciekawostką”  – dziś takie montaże są  niemal codziennością, a jutro będą z pewnością standardem.

Rosną wymagania
Dzięki różnego rodzaju publikacjom  w pismach fachowych i poradnikach klienci mają  coraz większą wiedzę na temat tego ,jak powinien być wykonany montaż i na co należy zwrócić uwagę w czasie jego realizacji i odbioru . Zaczynają rozumieć ,że nawet najlepsze okno lub drzwi, jeżeli  będą  źle zamontowane, nie spełnią  właściwie swoich funkcji  . Dlatego też zaczynają wymagać od ekip montażowych coraz większej fachowości  i gwarancji właściwego wykonania usługi. A przypomnijmy sobie, że jeszcze dziesięć lat temu okna i drzwi były odbierane przez klientów tak, jak wszystkie inne  materiały budowlane: jak wymurowane pustaki czy drewno więźby dachowej. Teraz zaczyna się je  traktować niemal jak meble, jak produkty wykończenia wnętrz o najwyższej jakości, nie dopuszczając możliwości żadnych zarysowań, mniejszych wad czy uszkodzeń. A to już wiąże się ze zrzuceniem na montażystów troski i coraz większej odpowiedzialnością za stan powierzanych im wyrobów.

Ta rosnąca odpowiedzialność zmusza wszystkich pracowników  wykonujących montaże, a już na pewno właścicieli firm montażowych,  do ciągłego podnoszenia swoich kwalifikacji. I to zarówno w zakresie technik montażu ,jak i zmian w zakresie dostępnych materiałów  czy też uwarunkowań prawnych, jak choćby obowiązujących przepisów prawa  budowlanego . Bo przecież coraz wyższe są też oczekiwania klientów jeśli chodzi o  jakość montaży ,dotrzymywania terminów , czystość wykonania prac , czy  też utylizację starej stolarki. Od montażysty oczekuje się dzisiaj kultury osobistej, nienagannego, schludnego wyglądu, dobrego samochodu ,markowych narzędzi i materiałów montażowych . Oczekuje się od niego, że będzie profesjonalistą, ale wciąż mu się chce płacić jak pomocnikowi murarza. Ma być wizytówką tej branży, a wyposaża się go tak, jak dziesięć lat temu, kiedy wystarczył stary polonez, jakiekolwiek narzędzia, poziomica, byle pianka i jakieś kołki.

Stron: 1 2 3

Oceń artykuł
oceń na 1oceń na 2oceń na 3oceń na 4oceń na 5 (4 głosów, średnia ocena: 4,75)
Komentarze Dodaj komentarz
  1. stol napisał:

    To bardzo trafne spostrzeżenie, że od montazystów wymaga się wiedzy niemal inzynierskiej, a płaci im się jak pomocnikom murarzy – dobry tekst.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


*